Publikacje

 

Publikacje wprowadzające do filozofowania dzieci


2018-12-21 Kałuski Bogusław
Praktyka. Wypowiedzi filozoficzne dzieci oraz pytania filozoficzne dla dzieci. Przykłady.
Fragmenty książki

Aby dać posmak praktyki, podam przykłady spontanicznych wypowiedzi filozoficznych dzieci oraz startowych pytań filozoficznych stawianych dzieciom.

Najpierw zacytuję dzieci.

5 letni Jordan: „Gdy o ósmej idę do łóżka i o siódmej rano wstaję, jak mogę ustalić, czy mała wskazówka zegara rzeczywiście tylko raz się okręciła? Muszę całą noc czuwać i obserwować zegar? A jeżeli choćby na małą chwilkę spojrzałbym w bok, to może wtedy mała wskazówka obróciłaby się dwa razy?”

6 letni Tim: „Tato, jak możemy być pewni, że wszystko nie jest tylko snem? – I odpowiedź Tima: „No więc ja nie wierzę, że to wszystko jest tylko snem, bo we śnie ludzie nie chodziliby z pytaniem, czy to może jest sen?”

5 letnie dziecko: “Mamo, czegoś takiego jak połowa to nie ma”. A wtedy ona odpowiedziała: Dlaczego, gdy masz kawałek ciasta, możesz go przecież podzielić i wtedy masz połowę ciastka. – “Tak, ciastko można dzielić, to wiem, ale liczby, powietrzne liczby, tych nie można dzielić”. I słowem >>powietrzne liczby<< pokazał, że zrozumiał, czym liczby są. – Bez wątpienia pięcioletni chłopiec intuicyjnie pojął różnicę między konkretnymi i abstrakcyjnymi liczbami.

8 letnia Nel przy okazji dość praktycznych spraw kościelnych: Bóg jest jak wiatr, jest ale go nie widać, jest bezksztaltny, jest wszystkim.

Jak widzimy na powyższych przykładach, już dzieci, a nie dopiero teenager wypowiadają się w sposób filozoficzny.


Teraz podam przykłady pytań i opowiadań impulsowych do rozmów filozoficznych dzieci, a więc zadań rzucanych dzieciom przez dorosłych.

“Czy strażak musi czyścić buty, gdy wchodzi do płonącego domu? “

“Moralny dylemat: czy ojcu wolno ukraść w aptece lekarstwo, jeżeli w ten sposób może swoją żonę uratować przed śmiercią, a nie ma pieniędzy, jakie byłyby potrzebne, aby lekarstwo kupić?”

“Wyobraźcie sobie, że jesteście królem i musicie rozstrzygnąć trudny i sporny przypadek. Kto powinien otrzymać nagrodę za uratowanie królewskiego syna? Świadkowie donoszą królowi, co widzieli z pewnej odległości. Otóż w jeziorze około dziesięcioletni chłopiec trzaskał dziko nogami, wymachiwał ramionami i wydawał z siebie niezrozumiałe okrzyki. Blisko brzegu, jak donoszą dalej świadkowie, znajdowały się właśnie dwie osoby: mężczyzna na wózku inwalidzkim oraz biegacz (jogger). Mężczyzna na wózku podjechał natychmiast do brzegu, wziął gałąź i starał się chłopcu pomóc, ale ze swego wózka nie był w stanie tego zrobić. Natomiast biegacz zachowywał się najpierw tak, jakby nic nie wiedział, ani niczego nie słyszał. Gdy jednak chłopiec zawołał: „pomocy, jestem synem króla”, biegacz natychmiast wskoczył do wody i bez wysiłku wyciągnął chłopca na brzeg. Kto z nich dwóch zasłużył na nagrodę, inwalida na wózku czy jogger? Jak rozstrzygnęlibyście na miejscu króla?”

Czy papież musiałby zajść w ciążę, aby móc się wypowiadać na ten temat? Czy tylko ludzie, którzy mieli czy mają dzieci, mogą się wypowiadać o ciąży i o dzieciach?


Powyższe wypowiedzi mają zadanie impulsowe, są jak zapalniki. Mogą być kierowane do dzieci w różnym wieku.

Na wypadek gdyby dziecko nas zapytało, co my (dorośli) sądzimy o danej sprawie, od razu podam jedyną właściwą odpowiedź. Otóż możemy odpowiedzieć tylko jedno: I wonder too, ja się też zastanawiam. – W ten sposób dajemy dziecku znać, że dostrzegamy sprawę i że ona wymaga przemyślenia.

“Gdy Martens za rozwiązanie idealne uznaje rozmowę swobodną, to cechą takiej rozmowy będzie jej przebieg bez presji zewnętrznej oraz o własnych siłach uczestników. Bo czy dziecko czteroletnie jest w stanie wytrzymać napór i niecierpliwe pomaganie czy choćby podpieranie osoby dorosłej? Taka zdolność pojawia się wraz z siłą nastolatków, czego wyrazem jest ich realny bunt.”

“Wiele osób pamięta i do końca życia z dumą opowiada o swoim młodzieńczym buncie, gdy byli nie tacy, jak im kazano, lecz gdy byli sobą. Nawet jeżeli przy tym dodają, że musieli za to zapłacić jakąś cenę. – Por. także u Martensa o libretto Adorno na motywach Przygód Tomka Sawyera i sztuce B. Sabatha, w której obaj chłopcy już w podeszłym wieku spotykają i kontynuują dziecięce sny o wolności.”

Jeżeli chodzi o filozofowanie z dziećmi, najważniejsze jest właśnie to, aby za dużo nie gadać, a najlepiej w ogóle nie gadać. Brzmi to może dziwnie, ale w tej sprawie nie chodzi o przekazanie dzieciom mądrości dorosłych, ani o wykładanie filozofii, lecz o mądrościowe wypowiedzi dzieci, a więc o filozofowanie dzieci. W tym celu trzeba dzieciom ustąpić pola, a nie pouczać czy zachęcać jak zwykły nauczyciel. Owszem, dorośli mogą się włączać do rozmów dzieci, albo inicjować takie rozmowy i na to podałem przykłady, ale udział dorosłych powinien spełniać następujace warunki:
- umożliwiać
- nie przeszkadzać
- dać czas.

Gdy my rzucamy jakiś problem, to nie ma pośpiechu, bo to nie jest wynoszenie śmieci. Musimy wierzyć, że dziecko się nim zajmuje. Być może uzyskamy odpowiedź natychmiast, być może za kilka minut, a może za kilka dni lub tygodni. A i to jest możliwe, że my osobiście nie usłyszymy odpowiedzi nigdy. Poganianie dzieci do odpowiedzi, nawet najdelikatniejsze, jest podkręcaniem struny, na której brzmi umysłowość dziecka. A dziecko to nie gitara.



Weźmy przykład. Pytanie brzmi:  „Czy strażak musi czyścić buty, gdy wchodzi do płonącego domu?” – Odpowiedź wydaje się oczywista. Raczej nikt nie odpowie „tak”, każdy odpowie „nie”. – Ale od razu dodajmy to jeszcze, że nie należy domagać się od dzieci uzasadnienia udzielonej odpowiedzi. Może uzasadnią same z siebie, a może coś sobie pomyślą po cichu. – Gdy słuchać wyjaśnień dzieci, dlaczego „nie”, to okazuje się, że jest ich wiele rodzajów. Poznawczo interesująca jest zarówno oczywistość odpowiedzi „nie”, jak i różnorodność wyjaśnień. – W bardzo wielu przypadkach dużo łatwiej jest powiedzieć „tak” albo „nie”, niż sensownie i zrozumiale wyjaśnić dlaczego. Uzasadnianie jest kolejnym procesem i on, tak jak pierwsza odpowiedź, także wymaga czasu i dobrowolnej gotowości.

Weźmy inny przykład, pytanie: Skąd się bierze mleko? – Ktoś odpowie: ze sklepu. Ktoś inny go wyśmieje i powie: od krowy! – Hm, odpowiedź „ze sklepu” wydaje się śmieszna, a odpowiedź „od krowy” wydaje się prawdziwa. Ale przecież krowa nie daje mleka ot tak sobie. Jedna i druga odpowiedź to odpowiedzi cząstkowe. Bo przeciż do krowy potrzebny jest rolnik, a rolnikowi potrzebne jest pole, a na polu trzeba zasiać ziarno (zmodyfikowane genetycznie?) i wysypać nawozy (chemiczne?), do tego dochodzą dotacje unijne bez których handel światowy wyglądałby inaczej, a później transport do mleczarni, związki zawodowe kierowców itd. – Ile czynników uwzględni dziecko? Czy wszystkie uzwględni dorosły? Ile technologii jest w filozofii? Ile czynników jest istotnych? Obetnijmy pytaniom włosy: bez czego nie byłoby mleka?

Dzięki takim myślom i wypowiedziom dzieci, ale także dzięki powściągliwości dorosłych, dzieci mogą się o własnych siłach zorientować w tym, co dzieje się na świecie oraz w swoim myśleniu o tym. - Np. większość ludzi jest patriotami. Pytanie: dlaczego? (czym to jest spowodowane?) po co? (co chcesz przez to uzyskać?)

Ja ze swego dzieciństwa pamiętam, że gdy przeczytałem Trylogię Sienkiewicza, to zdziwiona tym bibliotekarka zapytała mnie: I co ty z tego zrozumiałeś? – Z jednej strony nie wiedziałem, co jej odpowiedzieć, ale z drugiej strony dziwiłem się, o co jej chodzi, bo przecież to wspaniała książka.

Powtarzam więc wskazówkę metodologiczną: Nie komentujmy odpowiedzi dzieci, nie podpowiadajmy im „właściwej” odpowiedzi. Nie zachęcajmy do odpowiedzi nawet wtedy, gdy dzieci nie odpowiadają. Dziecko, jak każdy człowiek, myśli przecież również wtedy, gdy nie mówi głośno. Czy my zawsze chcieliśmy się wypowiadać? A przecież swoje wiedzieliśmy. W przypadku pytań filozoficznych ich wartość wynika z ich prowokującej konstrukcji. To pytanie zrobi swoje. Dzieci nie są głupie.

Główne obszary zastosowania tej metody to lekcja filozofii i lekcja etyki, ale także lekcja religii. Jej elementy mogą być stosowane na zajęciach pozaszkolnych lub na innych lekcjach, zwłaszcza takich jak język i literatura, historia czy przedmioty przyrodoznawcze.

Inna propozycja zainicjowania rozmowy dzieci. – Pokazać kilka zdjęć i zapytać: Gdzie są ryby i skąd o tym wiemy? 
Zdjęcia przedstawiają:
- morze
- jezioro
- rzeka
- kałuża
- basen
- akwarium, widok tylko górnej połowy akwarium, bez ryb

Względnie łatwo wyobrazić sobie rozmowy z oczytanymi nastolatkami, którzy chętnie wypowiadają się na lekcjach.  - Jeżeli chodzi o nastolatki, interesującym tematem może być New Forest.

Zob.: Kałuski Bogusław, New Forest jako nowa forma świata. Przykład tematu rozmowy.
http://www.filozofowanie.kaluski.biz/publikacje.php?id=5

Dzieci w domu najlepiej jest po prostu słuchać.

W stosunku do zorganizowanych zajęć młodszych dzieci w grupach czy klasach warto zastosować sprawdzone metody pedagogiczne. Oto krótka relacja:

"Zawsze dawać jasne sygnały, kiedy zaczynamy. Konsekwentnie dbać o spokój i nigdy nie zaczynać wcześniej niż nastąpi cisza. – W teorii to były dla mnie rzeczy oczywiste, ale w praktyce ich nie reflektowałem. Dopiero  gdy te wskazówki zastosowałem na zajęciach, zmienił się także klimat edukacji.

Dodatkowo wypożyczyłem sobie książkę z zabawami ruchowymi i zajęcia rozpoczynałem krótką zabawą rozgrzewającą, aby rozładować naturalna u dzieci potrzebę ruchu.

Poza tym, na koniec każdego spotkania, czytałem fragment książki Momo, autorstwa Michael’a Ende’go, 5-10 minut, w zależności od tego w jakiej formie były dzieci. To zdawało się nadawać kursowi ramy przydatne dzieciom. Wyraźnie zauważyłem, że przez takie strukturalizowanie dzieci otrzymały coś uchwytnego, co ułatwiało im orientację.

Por. Merle Clemens, Mit Grundschulkindern über Langeweile philosophieren. Ein Pilotprojekt. Mit Grundschulkindern über Langeweile philosophieren. Erfahrungen und Beobachtungen aus dem Projekt, s 24.,  w: Philosophie – ein Kinderspiel? Zugänge zur Philosophie in der Primarstufe.
Tagungsband zur Fachtagung am 07. Dezember 2013 in Köln, [Hrsg.] Goebels Anne, Nisters Thomas, tłum. B. Kałuski

Momo – powieść niemieckiego pisarza Michael’a Ende’go, wydana po raz pierwszy w 1973 roku. Pełny tytuł utworu brzmi: Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas 

Por.: https://pl.wikipedia.org/wiki/Momo_(powie%C5%9B%C4%87)

"W dziedzinie filozofowania z dziećmi używana bywa metafora bucika dziecięcego, który materiałowo, funkcjonalnie i cenowo jest taki, jak buty dorosłych. Ta metafora jest także ekstrapolacją. Jeżeli dzieci są w stanie filozofować, to ich filozofowanie powinno być analogiczne do filozofowania dorosłych [...]. Podobnie jak „sztuka dziecięca” jest analogiczna [...] do sztuki artystów dorosłych, a liczenie palców jest analogiczne do liczenia gwiazd. Martens [...] mówi o:
1) naturalnym i
2) elementarnym filozofowaniu dzieci."
Naturalne to takie spontaniczne, bez formowania nauką.
Elmentarne to takie zaczątkowe, jak gdy od mówienia przechodzimy do stawiania liter, jak gdy od rzucania piłką przechodzimy do gry z kolegami.

W całej tej sprawie nie chodzi o pobudzenie dzieci do wypowiedzi, lecz do myślenia. Zachęcanie, a zwłaszcza zmuszanie dzieci do wypowiedzi może zniechęcać je do myślenia, albo prowadzić do sprytnego udzielenia takich odpowiedzi, które będą miały na celu zadowolenie dorosłych. - Tak powściągliwie można względnie łatwo działać w domu i na zajęciach. W dużym kłopocie są nauczyciele szkolni, którzy są zobowiązani do promowania aktywności i stawiania ocen.

Myślę, że postawienie dziecku 1 pytania tygodniowo zupełnie wystarcza. Można to robić w jakiś konkretny dzień tygodnia. Można postawić 2 pytania, ale tylko wtedy gdy dziecko się tego mocno domaga, ale wtedy drugie pytanie stawiamy już innego dnia. Ważne, aby nie przedobrzyć.

 

* * *

Jeżeli to nie zostało zaznaczone inaczej, wszystkie cytowane wyżej wypowiedzi filozoficzne dzieci oraz dla dzieci pochodzą z książki:
Autor: Bogusław Kałuski
Tytuł: Filozofowanie z dziećmi.
Pięć metod Martensa stymulacji rozwoju umysłowego i społecznego w epoce multikulturowej

ISBN 978-83-943183-7-6
Wydawnictwo Światopogląd, Poznań 2018

Zob. artykuły wprowadzające do książki:
http://www.filozofowanie.kaluski.biz/ksiazka.php
 

na górę  

 
®2016 Bogusław Kałuski · wykonanie strony: www.enedue.com